Tegoroczny festiwal młodych grafików i rysowników przeszedł wszelkie oczekiwania organizatorów. Przyciągnął do Pacanowa kilkuset miłośników komiksów z całej Polski – od Warszawy, Bielska Białej, Krakowa, Kielc aż po Górny Śląsk. Odkrył przed adeptami sztuki rysunkowej tajemnice, których nauczali prawdziwi mistrzowie:  Grzegorz Nowicki, Robert Trojanowski i Piotr Kasiński. Zaangażował całe rodziny do fascynującej zabawy, która w ogóle nie chciała się skończyć. – To było wielkie święto sztuki plastycznej na najwyższym poziomie – skomentował pan Andrzej z Katowic, który przyjechał do Pacanowa z siedmioletnią córką, Basią.

Na wszystkich robiła wrażenie komiksowa scenografia. Nad każdą strefą w sali teatralnej zawisły dymki zapraszające do kolejnych stref: „Zrób sobie komiks”, „Komiks XXL”, „Superbohaterowie”, itd. a między nimi kolorowe, komiksowe balony.

Atrakcji jak zawsze było mnóstwo. Wspaniale udały się warsztaty z podstaw języka komiksu. Młodzi artyści uzupełniali kadry,  projektowali kostiumy, wymyślali nowe postaci,  tworzyli krótkie historie obrazkowe. Osobne grupy uczyły się rysować superbohaterów
i antybohaterów. Kolorowały 30-metrowy komiks XXL „Przygody Koziołka Matołka”.

Wszystkich fascynowały zajęcia z projektowania graficznego. Młodzi rysownicy używali
z wprawą pisaków 3D i tabletów graficznych. Długie kolejki ustawiały się do stanowisk komputerowych, na których można było m.in. zagrać w kultowego Minecrafta.

Amatorów nowości przyciągały Nintendo Labo – czyli składanie specjalnych zestawów łączących unikalne możliwości konsoli, wirtualnych gier wideo oraz tekturowych konstrukcji, czy japońska gra muzyczna Donkey Konga, na dwóch telewizorach
i sterujących nimi bębnach. Amatorów tradycji zainteresowało stanowisko gier planszowych i prezentacja naszej gry „Zaginiona partytura Moniuszki.” Wszystkich urzekły komiksowe opaski, a łakomczuchów zachwycała różnokolorowa wata cukrowa.

To była wielostronna i znakomita prezentacja technik i możliwości grafiki – mówiła
z entuzjazmem nauczycielka plastyki z Krakowa, Pani Ewa. Przyjechała na Festiwal
z dwoma synami, których trudno było odciągnąć od zabawy, kiedy spotkanie miało dobiec końca. – Taka impreza byłby atrakcją w Krakowie, Wrocławiu, w każdym dużym mieście – dodała. – Pacanów ma ogromne szczęście.

Zapraszamy za rok, na jeszcze większą liczbę zabaw i atrakcji!

Zostaw komentarz

14 − seven =